sobota, 6 września 2008

poszukiwany, poszukiwana


wraz z dowodem zaginęła literka "Ł"

podziękowania dla jouliet

4 komentarze:

PAK pisze...

No wiesz... ja miałem niedaleko tragiczny przypadek. Chłopak zginął w wypadku. Napis na asfalcie głosił:
"Tu zginoł Tomek". Aż ktoś o dodał ogonek dla niepoznaki...

Azofoto pisze...

Ktoś mu ten dowód rejestracyjny po prostu RĄBNĄ, a on twierdzi, że mu ZAGINĄ.
PS. Przyznam, że z takim megabykiem ortograficznym jeszcze się nie spotkałem. Rewelacja!

Fio pisze...

Ja się spotykam z większymi ;-))
To będą gigabyki?

gwiazDora pisze...

No i mocny jest opis:
"Trzy-stronny w okładce - zielony" (bardziej poetycko byłoby "zielonny"?