wtorek, 17 marca 2009

towar pierwszej potrzeby


całonocne.
zapewnia ambasador wierch

4 komentarze:

Azofoto pisze...

Sam miód tam sprzedają czy jak? :-)

Ambasador Wierch pisze...

Azofoto - nie, w środku w ogóle mało co było, poza sprzedawczynią... Nie chcę zatem zgadywać, co ma oznaczać nazwa tego, za przeproszeniem, sklepu ;-)

gwiazDora pisze...

Ale sprzedajna taka do rzeczy? Bo w Bzyku to jakaś superlaska powinna być!

Ambasador Wierch pisze...

GwiazDora - czy do rzeczy? Chyba dla kogoś, kto jest "pod muchą" ;-) O, właśnie - i pewnie stąd ten bzyk, bo muchy bzyczą ;-))